Rozmowa z Pawłem Knastem – współautorem książki pt. „Podstawy teoretyczne i praktyczne rewolucji przemysłowej 4.0 i 5.0. Kontekst społeczno–techniczno–gospodarczy”


Wojciech Wojcieszak: Skąd pomysł na publikację o tak złożonym i długim tytule? Tak obszerne tytuły są niespotykane nawet w publikacjach naukowych.

Paweł Knast: Tytuł publikacji stopniowo się rozwijał wraz z postępem prac badawczych. W roku 2018, po dłuższej przerwie w pracy w przemyśle, powróciłem do środowiska akademickiego, do Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu, która w 2020 roku została Akademią Kaliską i następnie w 2023 Uniwersytetem Kaliskim. Powracając do środowiska akademickiego musiałem poświęcić wiele godzin pracy na zaznajomienie się z dynamicznymi zmianami w szkolnictwie wyższym, które zachodziły od roku 1998, kiedy to po ukończeniu doktoratu przeniosłem się do przemysłu.

Największym zaskoczeniem było dla mnie reorganizacja studiów na dwa stopnie oraz wprowadzenie podziału na studia o profilu praktycznym i ogólnoakademickim. Uważam, że niewiele osób ubiegających się o studia ma pełną świadomość różnic wynikających z tego podziału. Dlatego musiałem podjąć działanie, umożliwiające szybkie zaznajomienie się z niuansami przepisów.

W tamtym okresie istotnym wsparciem był ówczesny Dziekan Wydziału Politechnicznego, Pan dr Ryszard Maciejewski, Prof. Akademii Kaliskiej. Pierwsza wersja mojej pracy nie obejmowała informacji o Przemyśle 5.0, który zaczął być szeroko dyskutowany od roku 2021. Od tego czasu zauważa się większą uwagę skupioną na aspektach ludzkich w pracy. W tradycyjnym podejściu przemysł liczył się głównie z zyskiem i wydajnością, często kosztem ludzi. Dlatego też, na końcu tytułu postanowiliśmy dodać kontekst społeczny, techniczny i gospodarczy, który bardziej odzwierciedla treść pracy.

Wojciech Wojcieszak: Wspomniał Pan, że w latach 1998 – 2018 pracował Pan w przemyśle. Czy może Pan w kilku słowach powiedzieć, czym Pan się zajmował?

Zajmowałem się projektowania maszyn. Od początkowych rozmów z klientami, poprzez przygotowywanie koncepcji rozwiązania, oferty, negocjacji cen i zakresu kontraktów, wykonywaniem projektów i obliczeń, następnie poprzez nadzór nad wykonawstwem, przygotowaniem dokumentacji i instrukcji obsługi, uruchomieniem. Dobre przygotowanie projektu wymaga uwzględnienia wielu kryteriów, w tym główną rolę odgrywają zagadnienia ekonomiczne i organizacyjne.

Wojciech Wojcieszak: Czy w trakcie pracy miał Pan okazję pracować z międzynarodowymi firmami i obcokrajowcami?

Paweł Knast: Tak. Dzięki pracy w przemyśle mogłem poznać wielu bardzo ciekawych ludzi. Miałem okazję pracować z Australijczykami, Japończykami, Chińczykami, Koreańczykami, Hindusami, Irakijczykami, Turkami, Żydami, Europejczykami, z Południowej Afryki, Marokańczykami, Amerykanami i Chilijczykami. 

Wojciech Wojcieszak: Czy Polacy w pracy różnią się od obcokrajowców? Jak by Pan to, w krótki sposób scharakteryzował? Jakie różnice we współpracy Pana najbardziej zaskoczyły?

Paweł Knast: Największym zaskoczeniem dla mnie było doświadczenie współpracy z partnerami z RPA. Nie potrzebowali umowy, dokonali przedpłaty i zapłacili za projektowaną maszynę przed wysyłką. Nie pojawiły się żadne problemy. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, najlepiej współpracowało mi się z Włochami. Niemcy są najbardziej podobni do Polaków w kwestii współpracy. Natomiast Amerykanie są najlepiej zorganizowani. Bardzo lubię współpracować z różnymi ludźmi i zauważyłem, że niezależnie od kraju, kultury i religii wszyscy jesteśmy do siebie bardzo podobni. Przeciętny człowiek chce uczciwie pracować, nie ma uprzedzeń do ludzi z innych krajów i jest ciekawy, jak żyje się w Polsce. Ludzie lubią pracować, a po pracy zjeść, zrelaksować się i spędzić czas z rodziną.

Wojciech Wojcieszak: Czy jest coś co odróżnia Polskie firmy od firm z innych krajów?

Paweł Knast: Jako Polacy, wydaje się, że mamy czasem zbyt duże kompleksy; potocznie uważa się, że inne zagraniczne firmy nie borykają się z podobnymi problemami. W moim odczuciu minusem wielu polskich firm, zwłaszcza gdy pojawiają się problemy, jest tendencja do zrzucania winy na innych pracowników. Brak umiejętności pracy zespołowej, skupiającej się na rozwiązywaniu problemów, to moim zdaniem czynnik blokujący rozwój polskich firm, a przypuszczam, że ten problem może występować także w środowisku uczelnianym. Biurokracja w firmach międzynarodowych ma na celu ułatwienie pracy. W przypadku Polski, na podstawie mojego doświadczenia życiowego, wydaje się, że ma ona jednak tendencję do uwypuklania porażek i poszukiwania winnych, których obarcza się odpowiedzialnością. Jestem przekonany, że dla wszystkich życie byłoby lepsze, gdybyśmy pracowali zespołowo, poszukując wspólnie rozwiązań.

Wojciech Wojcieszak: Czy wiedza jaką Pan zdobył na uczelni przed rokiem1998 przydała się panu w przemyśle? Jaki zakres wiedzy był Panu przydatny, umiejętności i kompetencji?

Paweł Knast: Bardzo cenię sobie okres spędzony w technikum mechanicznym, gdzie nie tylko zdobywałem wiedzę, ale także miałem okazję do praktycznego obsługiwania różnych maszyn będących częścią wyposażenia szkoły oraz odbywania praktyk w zakładach przemysłowych. W tamtym czasie szczególnie ważne było dla mnie opanowanie sztuki odrębnego rysunku technicznego.

Na studiach magisterskich największą wartość przyniosły zajęcia projektowe. W okresie przygotowywania pracy doktorskiej kluczową umiejętnością była, z perspektywy późniejszej praktyki przemysłowej, zdolność szybkiego gromadzenia materiałów, ich analizy, wyciągania wniosków oraz stosowanie odpowiedniej metodologii w prowadzeniu badań. Przede wszystkim umiejętność ciągłego uczenia się stała się niezbędna, zwłaszcza po przejściu do przemysłu, gdzie konieczne było szybkie przyswajanie nowej wiedzy. Bez tego projektowane maszyny mogłyby nie sprostać nowoczesnym standardom.

Niezbędne było także zrozumienie potrzeb rynkowych, aspektów pragmatycznych rozwiązań, doskonalenie umiejętności pracy w grupie, organizacji oraz podniesienie jakości wykonywanych prac. Tempo, dynamika oraz złożoność wszystkich zadań były bardzo duże. W przemyśle wszystko jest rozpatrywane nie tylko w kontekście Polski, ale także na skalę globalną, z uwzględnieniem kosztów, czasu, bezpieczeństwa pracowników oraz stałego rozwoju. Nauka współpracy, racjonalności i trafności podejmowania decyzji stała się kluczową umiejętnością.

Wojciech Wojcieszak: Co skłoniło Pana do podjęcia decyzji o powrocie na uczelnię?

Paweł Knast: Głównym celem mojego powrotu na uczelnię było pragnienie przekazania wiedzy, którą zdobyłem w praktyce, studentom. Szczególnie istotne są dla mnie relacje międzyludzkie i przyjaźń. Uważam, że każdy student jest unikalny, a ocenianie powinno odbywać się w kontekście jego indywidualnych osiągnięć. Chciałem zwrócić uwagę na to, jakie umiejętności i kompetencje student posiadał przed rozpoczęciem zajęć dydaktycznych oraz jakie zdobył po ich zakończeniu. Wierzę, że ocenianie w kontekście nierealistycznych celów może prowadzić do frustracji, braku pewności siebie oraz przenoszenia kompleksów starszego pokolenia na kolejne.

Wojciech Wojcieszak: Co sądzi Pan o Polskim szkolnictwie wyższym?

Paweł Knast: Uważam, że nasze szkolnictwo jest bardzo dobre. Nie można negować osiągnięć wcześniejszych pokoleń. Niemniej jednak, w moim odczuciu warto rozważyć ewaluację szkolnictwa w kierunku personalizacji nauki. W nazwie „uczelnia” intuicyjnie zawarte jest słowo „nauka”. Polskie szkolnictwo powinno skierować się ku większemu naciskowi na proces efektywnego uczenia oraz poprawy infrastruktury umożliwiającej przyjazd obcokrajowcom na polskie uczelnie. Umożliwienie studiowania młodzieży z innych krajów może ożywić polskie uczelnie i wprowadzić nową – pozytywną energię.

 Wojciech Wojcieszak: Czy polskie uczelnie mogą dorównać zagranicznym?

Paweł Knast: Moim zdaniem powinniśmy rozwijać polskie wydawnictwa. Promowanie i zachęcanie do publikowania osiągnięć polskich naukowców w zagranicznych wydawnictwach utrudnia rozwój krajowych wydawnictw. Trudno również zachęcić naukowców z zagranicy do publikowania w polskich czasopismach, jeśli jako Polacy publikujemy w nich niewiele. Proces rozwoju nauki i uczelni, moim odczuciu, nie jest możliwy z dnia na dzień. Jeśli świat nauki wykaże cierpliwość, a my, to jest pracownicy uczelni – będziemy pracować dzień po dniu, efekty z czasem będą zauważalne. Publikowanie w zagranicznych czasopismach stanowi także barierę utrudniającą korzystanie z wiedzy i jej zdobywanie przez polskich przedsiębiorców.

Koszty nauki są pokrywane w dużej mierze z budżetu państwa. Zatem podatnicy powinni mieć dostęp do prac polskich naukowców. Wyjątkiem mogą i powinny być jedynie prace, które były finansowane z innych źródeł, np. grantów międzynarodowych. Organizacja dobrze przygotowanych konferencji w Polsce o ciekawej tematyce może przyczynić się do stopniowego rozwoju polskich uczelni. Skoncentrowanie się jedynie na publikowaniu w zagranicznych wydawnictwach może przyczynić się do rozsławienia konkretnej jednostki naukowej i osób w niej pracujących, co zapewne ma bardzo duże znaczenie i wartość, lecz nie przekłada się to bezpośrednio na rozwój kraju.

Dodatkowo, filozofia działania firm polega na opracowywaniu technologii, produktów lub usług i ich sprzedawaniu, co często nie jest zbieżne z dążeniem środowiska naukowego do jak największej liczby publikacji. Trudno jest pogodzić te oczekiwania.

Pragnę również zwrócić uwagę na fakt, że każda dziedzina nauki ma swoją specyfikę, a proces oceniania osiągnięć uczelni z pewnością będzie ewoluował i mam nadzieję, że w przyszłości będzie spersonalizowany w zależności od dyscyplin naukowych. Trudno jest stawiać te same wymagania zupełnie innym dziedzinom naukowym. Podobnie trudno jest porównywać osiągnięcia naukowców, z których jeden ma dostęp do bardzo nowoczesnego sprzętu badawczego i może wykonywać szereg badań przez wiele tygodni, a drugi nie ma takiego dostępu. Oczywistym jest, że nigdy nie będzie mógł on opublikować wielu prac w renomowanych czasopismach światowych.

Reasumując, jestem przekonany, że z czasem wygra racjonalność, obiektywizm, a polskie szkolnictwo wyższe będzie cenione zarówno w kraju, jak i na świecie. Mam nadzieję, że doczekamy się czasów, w których będziemy mieli polskie odpowiedniki Cambridge University Press, Columbia University Press, Harvard University Press, John’s Hopkins University Press, MIT Press i wiele innych, np. Oxford University Press.

Wojciech Wojcieszak: Dziękuję za rozmowę.

Paweł Knast: Bardzo serdecznie dziękuję za poświęcony czas i miłą rozmowę.

Nowoczesne Projektowanie Programów Edukacyjnych w Inżynierii Mechanicznej


Książka rzuca nowe światło na wyzwania, jakie stoją aktualnie przed uczelniami o profilu technicznym w świecie. Autorzy Nowoczesne Projektowanie Programów Edukacyjnych w Inżynierii Mechanicznej” stawiają sobie za cel  podejście do tworzenia programów edukacyjnych w obszarze inżynierii mechanicznej.

Kluczowe tematy:
* Analiza wyzwań edukacyjnych w erze Przemysłu 4.0 i 5.0
* Profil praktyczny dla nowoczesnego przemysłu 
* Najważniejsze kompetencje dla absolwentów  uczelni technicznych

Książka szczegółowo analizuje  priorytetowe dla przyszłych inżynierów kompetencje i umiejętności, wyjaśnia także,  dlaczego zrozumienie ekologii, ochrony środowiska oraz umiejętność efektywnej współpracy międzyludzkiej są kluczowe w dzisiejszym świecie technologii.

Dla kogo jest ta książka:
* Dla kadry akademickiej i projektantów programów edukacyjnych
* Dla studentów zainteresowanych ścieżką kariery w inżynierii mechanicznej
* Dla profesjonalistów chcących się dowiedzieć, jak kształtować przyszłość edukacji technicznej

„Niewątpliwym osiągnięciem Autorów jest sformułowanie czterech praw – postępu edukacyjnego, prawa oferty edukacyjnej, prawa nieskończoności nauki oraz prawa równoważenia wysiłku intelektualnego – które mogą stanowić wkład w rozwój dziedziny edukacji technicznej. Najcenniejsze w tej książce wydaje się to, że poszukując odpowiedzi na postawione pytania badawcze, Autorzy zdołali przygotować nowatorskie podejście do projektowania programów edukacyjnych, którym dzielą się z czytelnikiem w sposób w pełni profesjonalny, a ponadto – poprzez studium przypadku realizowane w wybranej uczelni – czynią swoją książkę niebywale użyteczną”.

Z recenzji wydawniczej dr hab. Joanny Sadłowskiej-Wrzesińskiej, prof. PP


Zapraszamy do współpracy

Nasz zespół pracuje dla Ciebie. Zachęcamy do zadawania pytań.

Kontakt z nami